Podsumowanie wyzwania Literatura Faktu - październik

by - środa, listopada 01, 2017

Witam w listopadzie i oczywiście zapraszam na comiesięczne podsumowanie wyzwania czytelniczego Czytamy Literaturę Faktu!

 

 

 

Jak co miesiąc podsumowanie aż kipi od cudownych, wartościowych książek, a więc nie ma na co czekać. Startujemy od Literackiego Zamieszania!


1. Janina Lesiak 'Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa. Album rodzinny" wyd. MG




Szczerze mówiąc, nigdy nie byłam wielką fanką historii. Zawsze jednak podziwiam osoby, które się tą dziedziną interesują i nieustannie zgłębiają swoją wiedzę.

"Troszkę czułam się zawiedziona tą książką, bo miałam wrażenie, że nie dotarła ona do duszy Jadwigi, tak jak inne książki Autorki. Miałam wrażenie, że autorka doszła do wniosku, że Jadwigi nie da się poznać, że można mieć o niej tylko szczątkowe zdanie, zależne od sytuacji, od osób, z którymi miała do czynienia. Jadwigi 'w realu' jakie znała, też takie są, więc może pani Lesiak miała rację?" - fragment recenzji


2.Nina Riggs 'Jasna godzina. Dziennik życia i umierania' 



Gdy dowiedziałam się, że ta książka ma swoja premierę, a jednocześnie jest polecana przez żonę zmarłego Paula Kalanithi (autora i bohatera książki "Jeszcze jeden oddech") wiedziałam, że muszę ją w końcu dopaść. Z tym większą przyjemnością czytałam recenzję autorki Literackiego Zamieszania.

"Pomimo przemyślanego jako pogodny i pogodzony, a nawet stoicki, tonu pamiętnika, książka rozrywa serce, bo pokazuje wielkie nieszczęście tej szczęśliwej rodziny. Nina Riggs opowiada o leczeniu, o badaniach, o objawach choroby, o etapach nieskutecznej kuracji, o cierpieniu i niepewności i o tym, jak oswajała synów i męża z chorobą, aż wreszcie, gdy lekarka stwierdziła przerzuty do kręgosłupa - o oswajaniu siebie i bliskich ze śmiercią, o tym, co jeszcze robiła, żeby synowie i mąż pamiętali ją jak najlepiej. " - fragment recenzji


3.Jean Hatzfeld 'Więzy krwi'



Miałam okazję czytać już wiele dobrych opinii na temat tej książki. Już jakiś czas mam wpisaną ją na listę książek do przeczytania, jednak ciągle rosnący stos spoglądający na mnie z półki, sprawia, że ten tytuł niestety będzie musiał jeszcze poczekać.

"Bardzo to wszystko smutne, tragiczne i wołające o zauważenie. Trzeba, żeby edukacja i wsparcie międzynarodowe dotyczyło większej ilości ludzi w Rwandzie. Bo tak jak jest, nie jest dobrze. Sprawiedliwość dosięgła katów, ale znów sprawiła, że nierówności społeczne i poczucie osadzenia jednej grupy społecznej, a faworyzowania innej są znów widoczne jak w czasach kolonialnych. I nie trzeba specjalisty od socjologii, żeby po lekturze tej książki stwierdzić, że taka sytuacja znów może zaowocować wojną. Oby nie. " - fragment recenzji


4. Fiodor Dostojewski - "Wspomnienia z martwego domu"




Nie wiem jak Wy, ale ja nigdy nie czytałam żadnej książki Fiodora Dostojewskiego. Wiem, że to klasyka, ale nigdy mnie do tych książek nie ciągnęło, choć czytając recenzję tej książki stwierdzam, że chyba warto nadrobić szkolne zaległości.

"Zwięźle, trafnie, bardziej niż Dante w 'Boskiej komedii' opisał Dostojewski świat katorgi, świat więzienny. Aż dziw, że sam się podniósł, że to doświadczenie nie zniszczyło go, ale pokazało nowe możliwości. Pewnie bez tego nie byłby tak doskonałym znawcą duszy ludzkiej." - fragment recenzji


Teraz czas na książki przeczytane w październiku przez Ruda Recenzuje. Dwie z tych pozycji miałam okazję czytać i cieszę się, że sięgają po nie również kolejne osoby.


1. Ewa Winnicka - "Był sobie chłopczyk"



Pamiętacie sprawę sprzed kilku lat, kiedy to znaleziono ciało małego chłopca i przez długi czas próbowano odkryć jego tożsamość? Tą tragedią żyła cała Polska, wiele osób zastanawiało się co przyczyniło się do śmierci malucha... To właśnie o tym jest "Był sobie chłopczyk". Z jednej strony, to bardzo interesująca historia, z drugiej boję się, że dla mnie jako matki byłaby zbyt obciążająca psychicznie.

"Winnicka stworzyła krótką, ale niezwykle treściwą historię o chłopcu, który nie zrobił nic złego, a jednak spotkała go kara niespodziewana i okrutna. Napisała o śmierci dziecka, która zaskakuje i boli najbardziej. Całość poparła wypowiedziami policjantów i oskarżonych, fragmentami informacji pojawiających się podczas śledztwa, skrawkami wymienionej korespondencji. Dzięki nim ta opowieść staje się jeszcze żywsza i bardziej realna, a przy okazji czyta się ją lepiej, mocniej zapada w pamięć." - fragment recenzji 


2. Tomasz Dzierżanowski - "Brzegi dobrej rzeki"



 O tym tytule słyszę po raz pierwszy. To co rzuca się w oczy to spokojna, sielska okładka, jednak temat książki wcale nie jest prosty i przyjemny. Dr. Dzierżanowski opowiada o swojej pracy w hospicjum i pomocy w oswajaniu śmierci...

"Nie chcemy być świadkami śmierci. Być może on też nie chciał, ale podjął się tego zadania i wywiązuje się z niego po mistrzowsku. Dzierżanowski to niesamowita postać. Ktoś, kogo warto naśladować, z czyjego myślenia trzeba czerpać. Mądry, inspirujący oraz dobry, co wcale tak często się nie zdarza." - fragment recenzji
 
 
 
 

 Farida Khalaf ma osiemnaście lat. Właśnie ukończyła przedostatnią klasę gimnazjum i cieszy się na czekające ją wakacje. Ale ten rok jest pod każdym względem inny: w sierpniu 2014 roku na jej spokojną rodzinną wioskę Kocho napadają terroryści z ISIS. Zabijają wszystkich mężczyzn. Dziewczęta i kobiety biorą w niewolę. Przez cztery miesiące Farida przeżywa piekło na ziemi. Jest sprzedawana jako niewolnica seksualna. Przechodzi z rąk do rąk, jest gwałcona i bita do nieprzytomności. Ale udaje jej się przetrwać. Doznane okrucieństwa umacniają w niej wolę przeciwstawienia się gnębicielom. Wraz z sześcioma innymi dziewczętami, którym przewodzi, ucieka przez pustynię i po wielu perypetiach odnajduje część swojej rodziny w obozie dla uchodźców.


"To nie jest książka, z której akcja gna w zawrotnym tempie i wciąż nas zaskakuje. Bo przecież nie o to w niej chodzi. Śledzimy losy Faridy, wiedząc, że w końcu wygra swą walkę, ale wcześniej podążamy za nią w jej drodze przez mękę. Przekonujemy się, jak brutalni potrafią być ludzie, jak nieludzcy w swojej potworności." - fragment recenzji


4. Justyna Kopińska - "Polska odwraca oczy"

  

To najlepszy reportaż jaki czytałam w życiu. Polecam książkę Kopińskiej każdemu. Przede wszystkim dlatego, że te historie dzieją się wokół nas, być może któraś z nich dotyczy Twoje sąsiada. To właśnie jest najbardziej zatrważające. 


"Szok, niedowierzanie i frustracja- to jedynie część emocji, jakie pojawiły się podczas lektury. Z jednej strony z wielu poruszanych w powieści kwestii nie zdawałam sobie sprawy, z drugiej dotknęły mnie szczególnie mocno dlatego, że mają miejsce w naszym kraju. Najgorsze, że to przecież prawda, życie, które uderza w człowieka obuchem, niesprawiedliwość losu, przykre niespodzianki, a także dobre uczynki, które zaprowadziły czyniących je ludzi prosto do piekła. " - fragment recenzji


5. Marta Abramowicz - "Zakonnice odchodzą po cichu"




 To bardzo mocna i porażająca lektura. Tym bardziej, że nasz kraj znany jest z religijności. Oto Marta Abramowicz opowiada nam szereg historii pokazujących zakony żeńskie od najczarniejszej strony. 


"Abramowicz stworzyła interesującą i tematycznie przyciągającą uwagę powieść. Czyta się ją dobrze, czemu sprzyja lekkie pióro autorki i krótkie rozdziały. Skłania do refleksji, nieco zasmuca, pozwala spojrzeć na pewne sprawy inaczej. Ważna, choć nie rewelacyjna. Niewątpliwie warta jednak nieco uwagi i kilku godzin skupienia. " - fragment recenzji



Ja niestety w tym miesiącu przeczytałam tylko jedną książkę z tego gatunku, ale oczywiście z przyjemnością się nią podzielę.


1. Ben Rawlence - "Miasto cierni"




  Książka "Miasto cierni" opowiada o największym obozie dla uchodźców,  Dadaab. Dla mieszkańców Rogu Afryki to przede wszystkim nazwa jednego z największych obozów dla uchodźców na świecie. Założony w 1992 roku miał chronić osoby uciekające przed wojną domową w Somalii od głodu, nędzy, a później również od terrorystów z Asz-Szabab. Niewielki i tymczasowy azyl z biegiem lat przekształcił się w ogromną, otoczoną drutem kolczastym metropolię, którą my mamy okazję poznać bliżej dzięki osobie autora, Bena Rawlence'a, który przez lata pracował dla Human Rights, a przy okazji zbierał opowieści zwykłych, szarych ludzi, które dziś zamieniły się w niesamowitą, pełną goryczy książkę. 





Dotychczasowe punkty
październik
razem
Literackie Zamieszanie
22
4
26
Przestrzenie Tekstu
3
0
3
Sonrissa Books
8
0
8
Ruda Recenzuje
23
5
28
Zakątek Theali
1
0
1
 


Mam do Was pytanie, czy ktoś z Was chciałby od stycznia zacząć z nami kolejną odsłonę wyzwania?? I oczywiście jestem ciekawa, czy znaleźliście wśród dzisiejszego podsumowania jakąś pozycję dla siebie?

Podobne wpisy

0 komentarze

Polityka prywatności