Marcin Mortka - "Przepyszne opowiadania i przepisy Tappiego" recenzja
Sympatyczny Wiking Tappi zdążył już sobie zaskarbić
serca wielu dzieciaków i ich rodziców. My dopiero go poznałyśmy, ale od razu z
najlepszej strony. Chyba zostaniemy przyjaciółmi na dłużej.
Zielona Sowa wydała już całe mnóstwo historii o
wielkim, lecz zupełnie niegroźnym Wikingu o imieniu Tappi oraz o jego
przyjaciołach. Teraz przyszedł czas na „Przepyszne opowiadania i przepisy Tappiego”,
czyli zbiór dziewięciu historii, z których każda opatrzona jest prostym
przepisem kulinarnym. Sami zobaczcie!
Dajcie się przenieść autorowi wprost do Szepczącego
Lasu, by wraz z przyjacielkim olbrzymem gotować i przeżywać kolejne przygody. Wszystkie opowiadania zawarte w książce są
ciekawe i mądre. Uczą dzieci jak ważna w życiu jest przyjaźń oraz jak istotne
jest to by wzajemnie sobie pomagać.
Nie znam dziecka, które nie lubi pobuszować z
rodzicami w kuchni. Oczywiście nie możemy pozwolić dziecku kucharzyć na całego,
ale Tappi proponuje proste przepisy, które z powodzeniem da radę zastosowań już
czterolatek.
Tak więc mamy tutaj zarówno znakomity przepis na ciasto z jabłkami, super naleśniki, koktajl truskawkowy oraz na bułeczki bohaterów. Wszystkie przepisy wplecione są w opowiadania i z nich właśnie wynikają. Wszystkie również są cudnie ilustrowane (zresztą jak cała książka) i proste w wykonaniu. Nic tylko czytać i gotować w międzyczasie.
Zobaczcie sami, że oprócz słownego przepisu obok mamy również jego wersję obrazkową, która na pewno przypadnie do gustu młodszym dzieciaczkom, które jeszcze nie potrafią czytać.
Jestem wielką fanką ilustracji Marty Kurczewskiej. Jej ilustracją są zabawne, nieco przerysowane, bajkowe. Mogę na nie patrzeć godzinami.
Książeczka idealnie nadaje się na prezent dla małego łasucha, lub wręcz odwrotnie, dla małego niejadka, który na pewno przez cudne ilustracje poczuje burczenie w brzuszku. Publikacja została cudownie wydana. Genialny papier plus sztywna oprawa gwarantuje trwałość, nawet w warunkach kuchennych.
Smacznego kochani!
Za kolejną cudowną książkę dziękuje niezawodnemu wydawnictwu
0 komentarze