Bunt dwulatka - Jak to przeżyć? Sprawdzone sposoby

by - piątek, stycznia 19, 2018

Pamiętam, gdy Zuzka przechodziła przez bunt dwulatka i jak trudno było mi nad tym zapanować. Podczas wyjść do sklepu lub wizyt poza domem zachowywała się idealnie, za to w domu pokazała pokazać niezłe różki. Wszyscy uważali, że to najgrzeczniejsze dziecko świata, tylko ja i mąż wiedzieliśmy, że nasz aniołek tak naprawdę ma spory temperament.  Zupełnie nie potrafiłam sobie poradzić z jej wybuchami histerii, złością, wiecznym sprzeciwianiem się. Teraz jestem mamą dwulatki po raz kolejny, i wiecie co?? Mam spokój (względny). Owszem, moja Michalina ma czasem złe dni, ale ja już wiem jak podchodzić do jej fochów. I nie oznacza to wcale, że pozwalam jej na wszystko co chce. Chcecie wiedzieć jakie są moje sposoby na bunt dwulatka??

 

 Przychodzi czas, gdy Twój słodki, mały bobas rośnie. Widzisz te zmiany gołym okiem. Biega, rozrabia, coraz lepiej mówi i...... coraz częściej wyraża swoje zdanie, które często manifestuje w sposób bardzo wyrazisty. Zaczynają się wybuchy złości, histeria, nawet mały problem urasta do rangi katastrofy. Wiedz, że wchodzicie w trudny okres buntu dwulatka, ale pocieszę cię - na każdego gagatka jest sposób ;)

 

Przede wszystkim muszę przyznać, że wiele reguł dotyczących buntu dwulatka, zaczerpnęłam z wiedzy pedagogicznej i mojej praktyki w zawodzie nauczyciela. Wiedza na temat rozwoju psychiki dziecka pomaga w radzeniu sobie z maluchem i rozwiązywaniu codziennych problemów.

1. Odciągnij uwagę

Kto ma lub miał w domu dwulatka, ten wie, że afery wybuchają z bardzo błahych powodów, dlatego, gdy widzimy, że to już zaraz nasze dziecko wybuchnie, najlepiej skierować jego uwagę na coś zupełnie innego. U nas świetnie sprawdza się mówienie o tym, że gdy będzie wiosna pojedziemy do koników. Wtedy moja Michasia zaczyna już snuć plany i zwyczajnie zapomina o tym, że miała zacząć swoją histerię. Najlepiej skorzystać z tematów, które dziecko lubi: autka, rybki, ulubiona bajka, czy cokolwiek innego.


2.Bądź konsekwentna

Jeśli mówisz, że idziemy się kąpać za 5 minut to nie dawaj się namówić na opóźnianie tego. Dziecko szybko zauważy, że skoro raz się udało ugrać coś dla siebie poprzez marudzenie i krzyk, na pewno będzie próbowało kolejny raz. Konsekwencja zawsze działa.


3. Najpierw zapanuj nad sobą, dopiero potem nad dzieckiem.

Gdy widzisz, że Twoja pociecha zaczyna aferkę, pamiętaj o tym, że Ty masz być osobą, która ogarnie sytuację, a nie dodatkowo ją zaogni. Dlatego też, weź głęboki oddech, policz do dziesięciu i dopiero przystąp do akcji porozumiewawczej. Pamiętam, że gdy Zuzia była mała miałam problem z opanowaniem własnych emocji i skutkowało to tym, że sytuacja którą dało się ogarnąć w 5 minut zamieniała się w ogromną aferę, która stawiała na nogi cały dom. Człowiek uczy się jednak na błędach.


4. Daj wybór

To metoda, która nie zawsze jest możliwa do zastosowania. Najlepiej sprawdza się, gdy dziecko wybrzydza co do ubrania lub spinki, którą chcemy przypiąć włoski. Dobrze wtedy dać dziecku alternatywę. Zazwyczaj szybko wtedy podejmuje decyzję, wybiera określoną rzecz, a sprawa się zamyka. I wilk syty i owca cała.


5. Odpowiedni ton

Gdy widzisz, że aferka się rozkręca spróbuj na spokojnie wytłumaczyć i porozmawiać z maluchem. Jednak jeśli widzisz, że nie da się przejednać zmień ton na nieco bardziej stanowczy (nie krzyk, bo skoro nie pozwalasz krzyczeć dziecku, sama też tego nie rób), tak by dziecko wiedziało, że nie podoba Ci się zaistniała sytuacja. Rodzice często mówią do dzieci tym samym tonem, bez względu na to, czy zapraszają do zabawy, czy ganią, a dzieci nie wiedzą wtedy, kiedy ich zachowanie jest akceptowalne, a kiedy nie. Najlepiej stosuj krótkie, proste zdania, które dziecko bez problemu zrozumie.


6.  Zakamufluj słowo nie.

To metoda, którą zawsze stosuję podczas układania regulaminu klasowego w szkole. Polega na tym, aby w zasadach wymaganych od dziecka nie używać słowa nie, ale ujmować je w zdania pozytywne, dobrze chłonięte przez dzieci. Zamiast mówić "Nie dostaniesz teraz lizaka, bo jesteś niegrzeczny" powiedz "Dam Ci lizaka, kiedy się uspokoisz". Zamiast "Nie rzucaj klockami" powiedz "Jeśli dalej będziesz rzucał klockami, zgubią się i będzie Ci przykro". Brak jednego, małego słowa robi dużą różnicę.


7. Zakończ sytuację pozytywnie

Pamiętaj, że Twoje dziecko jest jeszcze małe i nie robi tych afer złośliwie. Ono zwyczajnie nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami, ta zdolność przyjdzie z czasem. Dlatego też pamiętaj, że gdy dziecko ochłonie, przytul je, weź na kolana i na spokojnie wytłumacz, że można było całą sprawę załatwić bez krzyku i histerii.



Bunt dwulatka to niełatwy okres w życiu każdej mamy i dziecka. Cierpliwość, opanowanie i konsekwencja zapewnią Ci sukces, jestem tego pewna. Bunt Michaliny przechodzimy na razie bardzo delikatnie w porównaniu z tym, co działo się ze starszą córką. Powiem Wam jednak jedno drogie Mamy. Bunt dwulatka to Pikuś w porównaniu z buntem, cztero, pięcio, a co dopiero 9-latka! 


A jak u Was załatwiacie aferki Waszych milusińskich? Macie jakieś tajemne sposoby? Koniecznie się nimi podzielcie. 

Podobne wpisy

0 komentarze

Polityka prywatności