W co się bawić, w co się bawić? - Czyli zabawki dla 1,5 rocznego szkraba.

by - piątek, marca 10, 2017



Pewnie wspominałam Wam już nie raz, że moja Michalina to dziecię niesamowicie absorbujące. Ciężko ją zająć, a jeszcze miesiąc temu żadna zabawka nie potrafiła spełnić jej oczekiwań. Teraz gdy ma półtora roku, widzę, że ma swoje ulubione egzemplarze i czasami potrafi zabawić się NAWET 10 minut. Uwierzcie, dla mnie to naprawdę ogromna odmiana. Chciałam Wam więc dzisiaj zaprezentować ulubione zabawki Michasi, które jednocześnie uważam, że idealnie nadadzą się dla każdego rocznego i starszego dziecka.




1.    Foremki MULA z Ikei, cena 9,99

Zabawka ta świetnie rozwija logiczne myślenie oraz koordynację ruchową.
Te foremki są o tyle fajne, że można z nimi bawić się na wiele sposobów. Za śmieszną cenę więc dostajemy kilka opcji zabawowych, czy to nie brzmi kusząco?
- układnie wieży (chyba ulubiona zabawa Michaliny, choć nieco denerwuje się, gdy stawia kubeczki w złej kolejności)
- wkładanie kubeczek w kubeczek
- zabawka do wanny – każdy kubeczek ma w denku inny wzór dziurek, więc gdy woda wleci do środa, wylatuje w kilka różnych sposobów. Ostrzegam, ciężko wyjąć dziecko z wanny w czasie takiej zabawy. Zazwyczaj kończy się to rykiem…
- w lato jestem przekonana, że wykorzystamy foremki do zabawy w piasku, który jeśli jest miałki i bez kamieni, również będzie wysypywał się przez wspomniane dziurki




2.    Dumel Discovery, traktor z przyczepą, cena od 79,00

Traktor z przyczepą zawiera 5 zwierzątek, które wydają charakterystyczne dla siebie dźwięki za każdym razem, gdy dzieci odgadną prawidłowy kształt i włożą zwierzątko w odpowiednie miejsce. Po naciśnięciu komina traktor przez chwilę samodzielnie jedzie do przodu wydając odgłos silnika. Po naciśnięciu fotela kierowcy rozlega się dźwięk wesołej melodyjki. Gdy dziecko naciśnie kierownicę można usłyszeć dźwięk klaksonu a przednie światła zaczną mrugać.

Tak, tak moja córka uwielbia wszelkie pojazdy. Ten traktor od razu podbił jej małe serce. Stało się tak z dwóch powodów:
- jeździ
- zawiera w sobie 2 jej ulubione zwierzątka: świnkę i krówkę

Jeszcze w grudniu Michalina nie radziła sobie z wkładaniem zwierzątek w odpowiednie miejsca, teraz robi to bezbłędnie. To dzięki tej zabawce nauczyłyśmy się wydawać odgłosy zwierzątek wiejskich. Zabawka wykonana jest bardzo porządnie, na pewno przetrwa wiele przejażdżek z waszymi szkrabami.








 3. Świnka – skarbonka Fisher Price, cena od 90,00zł

Świnkę znamy już świetnie, bo Zuzia miała taką samą i również uwielbiała się nią bawić. Nasza świnka jest starszej generacji, ale te które są do kupienia teraz oprócz nauki liczenia, zawierają jeszcze naukę kolorów i wielkości. Gdy dziecko ma jednak 1,5 roku najważniejsza jest frajda z wrzucania monet do brzuszka zwierzątka. Za każdym razem, gdy dziecku się to uda, świnka wydaje odgłos brzęku monet. Jak większość zabawek Fisher Price, tak i ta świnka ma dwa tryby: tryb zabawy (po wrzuceniu monet świnka gra wesołe piosenki) i tryb nauki (prosię liczy wrzucone monety). Moja Michalina i tak najbardziej uwielbia naciskać świński ryjek, bo właśnie po jego naciśnięciu zabawka gra jej ukochane piosenki, a wtedy Miśka tańczy jak szalona.








4.    Krzesłko uczydełko Fisher Price, cena od 228,00zł

Nasze krzesełko jest akurat w angielskiej wersji językowej, ale bez najmniejszego problemu odstaniecie takie po polsku. Gdy dziecko usiądzie na krzesełku, uruchamia piosenki i dźwięki, które pobudzają wyobraźnię i pomagają w nauce. Dziecko może przeglądać kolorową książeczkę i uczyć się liczenia, kolorów, i kształtów. Jednak u nas największym hitem jest lampka, którą Michalina zapala jakieś 1200 razy na dzień.
Gdy krzesełko pojawiło się naszym domu, Miśka nie schodziła z niego przez bite kilka godzin. Jadła na nim, oglądała książeczki, piła. My patrzyliśmy jak zaczarowani, mogliśmy w spokoju porozmawiać, obejrzeć telewizję. Niesamowite. Teraz oczywiście tak nie jest, ale i tak bardzo lubi w ciągu dnia przysiąść sobie na krzesełku…





5.    Drewniane puzzle 

Chyba każde dziecko takie ma. Mamy i my. Choć kupując kolejne do naszej kolekcji zwracam uwagę na dwie rzeczy:
- drewniane kołeczki ułatwiające dziecku chwytanie puzzla i umieszczanie go we właściwym miejscu
- obrazki w wypustkach, pomagające dziecku odnaleźć właściwe miejsce klocka

Te dwie rzeczy zapewnią młodszemu dziecku zabawę, sprawią, że będzie mu zwyczajnie łatwiej.  Podczas układania można uczyć dziecko nowych słów, dotyczących konkretnej układanki.
Poza tym, powiedzmy sobie szczerze: nie ma to jak drewniane zabawki. Nic im nie jest straszne i często bywa tak, że potrafią przetrwać pokolenia.






A jakimi zabawkami najbardziej lubią się bawić Wasze dzieci? I w jakim są wieku? Piszcie, jestem bardzo ciekawa, może podpowiecie nam jakąś ciekawą inspirację.




Podobne wpisy

0 komentarze