Mam kredki w głowie!

by - czwartek, marca 03, 2016

Na maksa wkręciłam się w kolorowanki dla dorosłych! Co wieczór gospodaruje 15 minut na odstresowanie, a wierzcie mam czym. Bunt siedmiolatka to pikuś przy buncie dwulatka, trzylatka itd. A może być coraz gorzej. Więc koloruje. 

Tak naprawdę kolorowałam zanim stało się to takie modne. Uwielbiałam siadać z Zuzą do jej rysunków i kolorować. Spędzałyśmy tak nieraz długie godziny. Zawsze odkąd córka zaczęła kolorować, zwracałam uwagę na jakość kredek. Bo, żeby rysunki były piękne oprócz umiejętności liczą się też właśnie wspomniane kredki. Ja Wam zaprezentuje 3 firmy Moich i Zuzi ulubionych kredek!

1. Maped - nizbyt drogie, a mają piękne kolory. Intensywne i głębokie. Mają trójkątny, ergonomiczny kształt i co najważniejsze łatwo się temperują!




























2. Cudowne akwarelowe kredki Koh-i-noor - są dosyć drogie, ostatnio w sklepie dla plastyków płaciłam 1,80zł za sztukę. Jednak ich kolory, miękkość i łatwość kolorowania są cudowne. Co więcej kredki akwarelowe mają to do siebie, że gdy użyjemy mokrego pędzelka zadziałają jak farby. Firma Koh-i-noor specjalizuje się w wyrobie kredek i ołówków wysokiej jakości. Gdy będziecie je kupować w sklepie dla plastyków tak jak ja, na pewno zadziwi Was ilość kolorów, jest ich podajże 72! Uwielbiam te kredki!
Jedyna wada związana jest z temperowaniem, ich rysik jest miękki więc trzeba to robić bardzo delikatnie.



































3. Kolejna firma specjalizująca się w kredkach, czyli Faber Castell - ostatnio na Matrasie kupiłam zestaw 24 kredek za 25 zł. To naprawdę dobra cena. Kredki mają twarde rysiki, mimo tego nie trzeba mocno przyciskać, żeby wydobyć ładny, intensywny kolor. Świetnie się temperują.


Podobne wpisy

1 komentarze